Polska skazana na trwanie w żelaznym uścisku dwóch wrogich nam sąsiadów

Polska skazana na trwanie w żelaznym uścisku dwóch wrogich nam sąsiadów
ePub czas dodania: 2014:04:07 02:27 komentarzy 0
Nie od dziś wiadomo, że problemem dla Polski jest nie tylko imperialna Rosja ale i Niemcy, którzy ubzdurali sobie rolę hegemona w Europie i rugowania USA z tej części świata, oraz rywalizacji z Amerykanami. Do tego bliższa im współpraca z Rosją na polu gospodarczym i strategicznym niż wyrozumiałość dla polskich interesów i naszego realnego zagrożenia.

Z Niemcami jesteśmy od lat w tym samym sojuszu militarnym NATO, a także od w Unii Europejskiej, a od przejęcia władzy przez rząd Donalda Tuska, zdaniem obecnie rządzących relacje z tym krajem są wręcz wzorcowe. To prawda na forum NATO i UE współpracujemy z Niemcami, ale ta współpraca tylko teoretycznie jest taka wzorcowa jak określa to obecny rząd. Wbrew naszym interesom politycznym i ekonomicznym Niemcy przeforsowały np. wspólną z Rosją inwestycję Gazociągu Północnego. Okazało się także, że położenie rur Gazociągu Północnego na wysokości Świnoujścia może znacząco utrudnić ruch statków z gazem skroplonym do budowanego właśnie w tym mieście gazoportu, inwestycji która wreszcie pozwoli nam na realną dywersyfikację dostaw gazu.


A jak jest z Rosją? To że Rosja forsuje budowę Gazociągu Północnego przeciwko naszym interesom już nawet nie dziwi. Ale zablokowała także możliwości rozwoju rafinerii Możejki, którą parę lat temu Orlen kupił za 3,5 mld dolarów od Litwinów i natychmiast Rosjanie przestali dostarczać rurociągiem ropę naftową do tej rafinerii uzasadniając to awarią ropociągu. - To jeden z wielu przykładów.


W ostatnich latach Rosja odzyskała swoją dawną dominującą pozycję w relacjach z Ukrainą, Białorusią, Mołdawią, Gruzją, Armenią, Azerbejdżanem, co czyni naszą wcześniejszą politykę wschodnią zupełnie nieaktualną. Także wypracowane z wielkim trudem przez nas i przez Szwecję na forum Unii Europejskiej tzw. Partnerstwo Wschodnie adresowane do krajów powstałych po rozpadzie Związku Radzieckiego w umarło śmiercią naturalną.


Rząd ma świadomość, że energetyka ma znaczenie kluczowe dla polskiego bezpieczeństwa narodowego. ABW jest świadoma, że energetyka jest w centrum uwagi rosyjskiego wywiadu. I mimo tego nie dochodzi do skutecznego zabezpieczenia polskich interesów związanych właśnie z tym - słusznie uznawanym za bardzo istotny - obszarem. Polska wykazała się daleko idącą indolencją w tej sprawie.


Sojusz dwóch czarnych orłów nadal ma się świetnie. Niemcy nigdy nie tracą z pola widzenia własnych interesów, a w dobie obecnego kryzysu gospodarczego znacząco jeszcze umocniły swe partnerskie relacje z Rosją. To właśnie Niemcy, ich polityka zagraniczna, której forpocztą była polityka wschodniego resetu, uprawiana przez ostatnie siedem lat przez polski rząd, i to w pełnym porozumieniu z kanclerz Angelą Merkel, a zwłaszcza wielki, niemiecki biznes, banki i tamtejsze elity gospodarcze, w znaczącej mierze odpowiadają dziś za imperialne zapędy Rosji oraz wydarzenia na Krymie. Rosja bardzo konsekwentnie i z pełną świadomością przez ostatnie lata odbudowywała swe mocarstwowe ambicje, terytorialne plany i armię, co stało się możliwe m.in. dzięki działalności tysięcy unijnych i niemieckich firm, które robiły i nadal robią ogromne interesy na współpracy gospodarczej, finansowej, a nawet wojskowej z Federacją Rosyjską.
 

Jeśli Unia Europejska (a zwłaszcza RFN) naprawdę chciałaby powstrzymać ambicje Rosji i marsz Putina na Zachód, musiałaby najpierw pogodzić się z poważnymi stratami finansowymi, a tego wyraźnie nie chce – pisze w tygodniku wSieci Janusz Szewczak.


Od roku 1922 do 1938 kontakty gospodarcze ZSRR z Niemcami były kluczową osią polityki zagranicznej w stosunku do całej Europy. Zakłady Junkersa działały pod Moskwą już od 1923 r., a firma Rheinmetall, obecna dziś też w Rosji, już w latach 30. testowała swoje czołgi w rosyjsko-niemieckiej szkole pancernej w Kazaniu. Dziś na terenie Rosji działa ponad 6,2 tys. niemieckich firm, które zarabiają na tych kontaktach od kilkuset milionów euro do nawet 2–3 mld euro rocznie. Wartość niemieckiego eksportu do Rosji to corocznie ok. 40 mld euro i 300–500 tys. miejsc pracy nad Renem. We wszystkich ważniejszych inwestycjach i kontraktach na terenie Federacji Rosyjskiej uczestniczą tacy niemieccy giganci jak BMW, Daimler, ThyssenKrup, Rheinmetall, Adidas, Deutsche Bank, Siemens, Bayer, RWE, E.ON, BASF i tysiące innych. Uczestniczą nie tylko w projektach gazowych związanych z Nord Streamem, South Streamem, Gazpromem, ale dotyczących również rosyjskich kolei, przemysłu maszynowego, chemicznego, wydobywczego, zbrojeniowego, a nawet rolnictwa, przemysłu spożywczego czy wreszcie modernizacji rosyjskiej armii.


Niemcy chętnie sprzedają Rosjanom udziały w swoich firmach, w swojej infrastrukturze gazowej, paliwowej czy zbiorników zapasowych, a także w energetyce i przemyśle chemicznym, czego dowodem były ostatnie transakcje RWE, BASF czy spółki E.ON. Coroczna wymiana handlowa rosyjsko-niemiecka sięga kwoty ok. 80 mld euro, niemieckie banki pożyczyły rosyjskim firmom blisko 20 mld euro, a tamtejsze koncerny zainwestowały w Rosji drugie tyle. Niemcy są głównym dostarczycielem wszelkiego rodzaju maszyn do Federacji Rosyjskiej i mają blisko 30 proc. rosyjskiego rynku.


Czy Lech Kaczyński zginął, gdyż był zagrożeniem dla Putina w tworzeniu przez Rosję, wspólnie z krajami tzw. starej Unii, Związku Europejskiego? Czy Jarosław Kaczyński ma rację, twierdząc, że polityka zagraniczna Polski po 10 kwietnia 2010 r. prowadzi do zdegradowania naszego kraju do roli kondominium rosyjsko-niemieckiego?


Jeśli prześledzimy politykę zagraniczną Kremla na przestrzeni ostatnich lat, a nawet wcześniej zauważymy, że ona nie zmienia się - Rosja wciąż ma realizuje swoje imperialne cele. W tym realizuje je przez tworzenie polityczno-gospodarczego Związku Europejskiego, którego beneficjentami będą: Rosja, Niemcy, Francja i m.in. Włochy, oraz uzależnienie energetyczne państw UE od dostaw rosyjskiego gazu. Przeszkodą w realizacji tego celu był Lech Kaczyński jako lider regionu Europy Środkowo-Wschodniej, obrońca silnej pozycji państw narodowych oraz zwolennik znalezienia się Gruzji i Ukrainy w zachodniej strefie wpływów.


W oczach Zachodu, którego to oczami przede wszystkim są Niemcy, „koegzystencja” z Rosją jest możliwa, jeśli państwo to otrzyma „należną” mu strefę wpływów i zaspokoi swoje mocarstwowe ambicje. W równym stopniu ten kierunek polityczny wyznacza niechęć lewicowych elit europejskich wobec Ameryki, jak intencja ograniczenia hegemonii USA. W tej sytuacji Rosja może pozwolić sobie na grę va banque. A Polska jest skazana na trwanie w żelaznym uścisku dwóch wrogich nam sąsiadów.

 

Mind Service

- czytaj całość: http://1do10.blogspot.com/2014/04/polska-skazana-na-trwanie-w-zelaznym.html

licznik: 1310 + 1 / 0 - promuj
captcha
x

Zgłoszenie komentarza

dodaj komentarz

x
komentarzy: 0 kolejność: wg punktacji najstarsze najnowsze